Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Czwartek, 16 września 2021

Wystąpienie podczas gali z okazji 50. rocznicy rozpoczęcia odbudowy Zamku Królewskiego

 

Szanowny Panie Premierze,

Szanowny Panie Wicemarszałku Senatu,

Szanowny Panie Ministrze Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu – Wicepremierze,

Szanowny Panie Ministrze Spraw Zagranicznych,

Wszyscy Szanowni Państwo – Członkowie Rządu,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Panie Dyrektorze – Panie Profesorze,

Wszyscy Szanowni Państwo Profesorowie,

Szanowni Państwo Prezesi na czele z Panem Prezesem KGHM,

Czcigodni Szanowni Odznaczeni,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!

 

Przede wszystkim bardzo serdecznie dziękuję. Oczywiście gratuluję tych otrzymanych odznaczeń, ale przede wszystkim dziękuję. Jak powiedziałem w chwili wręczenia: dziękuję za serce, które Państwo tu, w Zamku Królewskim, zostawiają; za dbałość o to niezwykle ważne, jedno z absolutnie najważniejszych świadectw naszej wielkiej historii, naszej tradycji, naszej kultury.

 

Zobacz także: Jubileusz 50-lecia odbudowy Zamku Królewskiego Już gdy tu się wchodzi, to człowiek nie ma wątpliwości, że podziękowanie i nagrodzenie tych, którzy na co dzień dbają o tę niezwykłą spuściznę, jest absolutnie zasadne, ponieważ Zamek prezentuje się pięknie. I gdy patrzymy na niego dzisiaj, aż nie chce się wierzyć, że 50 lat temu było tu tylko morze ruin i Zamku po prostu nie było. Bo 50. rocznica, którą obchodzimy w tym roku, to tak naprawdę rocznica rozpoczęcia odbudowy Zamku, a nie jego odbudowania.

 

Odbudowany został najpierw do stanu surowego, otwartego, co już było wielkim wydarzeniem, a dopiero po ponad 10 latach doprowadzono go do takiego stanu, że można było wpuścić tu zwiedzających. Ale odbudowa Zamku, przywracanie go do pełnej świetności trwa tak naprawdę cały czas, trwa do dziś.

 

Kolejne jego elementy – przez Arkady Kubickiego, ogrody: Górny i Dolny dzisiaj już wyglądające pięknie – są po kolei realizowane, odnawiane właśnie sercem, wielkimi siłami, ciężką pracą, umiejętnościami, inteligencją, błyskotliwością tych, którzy na co dzień o Zamek dbają. Bardzo serdecznie dziękuję, Panie Profesorze, że wraz z zespołem tak znakomicie pracuje Pan nad tymi wszystkimi niezwykle istotnymi dla nas elementami.

 

Bo Zamek jest niezwykle ważny – jest symbolem. Wiedzą Państwo – zresztą widzieliście – że wstałem na hejnał Warszawy? To było automatyczne. Bo muszę Państwu powiedzieć, że ja, który pochodzę z Krakowa i mam tę sposobność, że od dziecka cieszę się krakowskimi zabytkami, nie mogłem nie wstać. Bo gdy słyszę hymn Warszawy, to staje mi przed oczyma właśnie płonący Zamek i ruiny, które Niemcy pozostawili po 1944 roku – nawet nie tyle po Powstaniu, ile po tym, co było później.

 

Bo przecież większość Warszawy zburzyli później, w bestialski, brutalny sposób wysadzając budynki, by zrównać ją z ziemią, bo taki był bandycki rozkaz. Żadne polskie miasto nie ucierpiało tak jak Warszawa – zarówno pod względem substancji architektonicznej, historycznej, mieszkalnej, życiowej, infrastruktury, jak i pod względem ludzkim, setek tysięcy zamordowanych, zabitych mieszkańców Warszawy.

 

Dlatego cały naród natychmiast składał się, by odbudować Zamek Królewski w Warszawie – tak naprawdę to naród wymusił na komunistach tę odbudowę. A później – mimo że nie dawali na to pieniędzy, tylko dali przyzwolenie, że można – powstał Obywatelski Komitet Odbudowy bez środków i te środki natychmiast się znalazły. Po prostu od zwykłych ludzi.

 

Ludzie przynosili pieniądze w gotówce do biura i oddawali je. Przynosili swoje kosztowności, drogocenne, rodzinne pamiątki, by Zamek Królewski mógł być odbudowany. Ludzie z całej Polski, choć – oczywiście – szczególnie drogi był warszawiakom. Ale wszyscy doskonale wiedzieli, co to za miejsce.

 

To nie tylko miejsce, gdzie mieszkali polscy królowie, gdzie podejmowali najważniejsze decyzje. Ale to także miejsce, w którym uchwalono jeden z najważniejszych i najpiękniejszych aktów normatywnych w polskiej historii – Konstytucję 3 maja; 3 maja 1791 roku – by ratować Rzeczpospolitą, ratować upadającą Polskę, która powoli była już rozdzierana przez zaborców; by wyrwać się spod wpływu Moskwy, spod protektoratu carycy Katarzyny.

 

Nasi mądrzy i mężni patrioci wybili się jak na ówczesne czasy na tak niezwykłe wyżyny dzieła – można powiedzieć – politologicznego, ideologicznego, prawniczego, że napisali akt, który do dziś uważany jest za jeden z najważniejszych w historii świata; który w sensie czasowym stawiany jest prawie że na równi z konstytucją amerykańską, bo różnica między nimi była prawie żadna; i jest wymieniany właśnie jako jeden z najbardziej doniosłych.

 

Tutaj powstał, tu go uchwalono – oczywiście stosując różne polityczne fortele, jak to bywa w takich trudnych sytuacjach. Ale jesteśmy z niego dumni. Konstytucja nie utrzymała się długo, ale do dziś o niej pamiętamy i pieczołowicie świętujemy w wolnej, suwerennej, niepodległej Polsce dzień jej uchwalenia.

 

Świętowanie dnia jej uchwalenia było także zabraniane – nie wolno go było świętować zawsze wtedy, gdy w Polsce rządził tak naprawdę wróg Rzeczypospolitej. To święto było wtedy niszczone, wymazywane z kalendarza. Ale Polacy zawsze pamiętali o konstytucji. Cieszę się, że tegoroczne święto – 230. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja – mogliśmy obchodzić w sposób tak szczególny, tak doniosły.

 

Myślę, że w sensie historycznym stała się ona kolejnym ważnym wydarzeniem w historii Zamku Królewskiego w Warszawie. Po jego odbudowaniu, po udostępnieniu zwiedzającym to, że przybyło tu, do Warszawy, czterech prezydentów – Ukrainy, Litwy, Łotwy, Pani Prezydent Estonii – że wspólnie uczestniczyliśmy w podpisaniu deklaracji w związku z 230. rocznicą uchwalenia Konstytucji, było wydarzeniem niezwykle symbolicznym.

 

Przybyli dlatego, że ziemie – przynajmniej w części – na których dziś są ich państwa, były wtedy częścią Rzeczypospolitej. Przybyli dlatego, że uważają w związku z tym, że Konstytucja 3 maja jest także ich dziedzictwem. Jakże to dla nas wielki powód do dumy!

 

Jest naturalne, że z biegiem lat, dziesięcioleci i stuleci w historii przeplatają się społeczeństwa, obyczaje, czasem przeplata się język, zapożyczane są słowa, ale nie zawsze i nie wszyscy jesteśmy z tego dumni.

 

Tymczasem oni przybyli tu, by razem z nami świętować. Uważają zatem Konstytucję 3 maja – konstytucję Rzeczypospolitej Obojga Narodów – za swoją, za element swojego dziedzictwa. Byłem ogromnie wzruszony i cieszyłem się bardzo z tego wielkiego aktu przyjaźni, jakim było z ich strony właśnie świętowanie razem z nami tu, w Warszawie, tamtego ważnego wydarzenia.

 

Cieszę się ogromnie, że na ręce Pana Dyrektora, prof. Wojciecha Fałkowskiego, mogłem przekazać ten akt wspólnej deklaracji. Mam nadzieję, że znajdzie się tu, w Zamku Królewskim, w ważnym miejscu, pokazując kolejny element rodzącej się tu historii Rzeczypospolitej.

 

Jeszcze raz dziękuję Państwu za pracę tutaj, za dbanie. Proszę, byście czynili wszystko, by w jak najpiękniejszym stanie i jak najpiękniejszej formie – poprzez różne nowe ekspozycje i nowe propozycje historyczne – Zamek służył przede wszystkim edukacji młodzieży, by służył pokazywaniu historii Polski turystom, którzy przybywają do nas z zagranicy.

 

Zawsze z wielką dumą zapraszam tu, do Zamku, przywódców państw z całego świata. Przecież tu, w tych salach, dokładnie w tej – o ile pamiętam – odbyło się spotkanie prezydentów państw Trójmorza. Tu dyskutowaliśmy, rozmawialiśmy na niezwykle ważne tematy dotyczące przyszłości naszej części Europy, ale w gruncie rzeczy także – można mówić – przyszłości całej Europy i świata. Bo tu, w naszej części, mieszka 112 mln ludzi.

 

Wszystko to działo się w obecności Prezydenta Stanów Zjednoczonych, który tym samym włączył Stany Zjednoczone do kooperacji w ramach Trójmorza. To jedno z najważniejszych wydarzeń na pewno ostatniego dziesięciolecia.

 

Ogromnie się cieszę, że Zamek Królewski był przez nich wszystkich podziwiany, bo słyszałem z ust prezydentów same superlatywy i zachwyt nad tym, w jakim stanie znajduje się to wielkie dziedzictwo naszej historii i tradycji.

 

To ogromna Państwa zasługa, że Prezydent Rzeczypospolitej może być dumny z tego, jak wygląda Zamek Królewski w Warszawie. Dziękuję Państwu za to z całego serca. Są to wielkie owoce Państwa pracy.

Warszawa | Para Prezydencka na gali z okazji jubileuszu 50-lecia odbudowy Zamku Królewskiego

Poleć znajomemu