Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 13 lipca 2021

Wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy po dokonaniu zmian w Kancelarii Prezydenta

 

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Ministrowie,

Drodzy Goście,

Najbliżsi i Przyjaciele Pani Minister i Panów Ministrów!

 

Muszę powiedzieć, że są takie chwile w działalności naszej Kancelarii Prezydenta, gdy łamie mi się głos. Choć tak naprawdę to są chwile w działalności polskiego państwa, bo to jest nasze najważniejsze zadanie, które tu wykonujemy.

 

Zobacz także: Nominacje w Kancelarii Prezydenta RP Dziś jest dla mnie dzień bardzo szczególny – to rocznica oficjalnego ogłoszenia rok temu wyniku wyborów prezydenckich, a więc oficjalnej wiadomości o tym, że będę sprawował urząd Prezydenta Rzeczypospolitej przez drugą kadencję, a więc – że podejmujemy kolejne wyzwanie, ale przede wszystkim, że będziemy kontynuowali wszystko, co zostało do tej pory zrobione.

 

Dziś, po roku, następują zmiany w Kancelarii Prezydenta – uzupełnienie składu ministrów. Ale jest to taki moment, w którym rzeczywiście następuje otwarcie nowego etapu w naszym funkcjonowaniu. Mówię „naszym”, dlatego że jest tak, że ministrowie współpracują – oczywiście – ze mną, ale współpracują także ze sobą. I Kancelarii udaje się osiągać sukcesy.

 

Choć oczywiście jest to zawsze grono ludzi bardzo ambitnych, mających swoje wyobrażenie i swoją koncepcję funkcjonowania i realizacji spoczywających na nich zadań, to jednak – jak widać – udaje nam się realizować te zadania z sukcesem. Nie tylko takim, o którym sami uważamy, że jest sukcesem, ale przede wszystkim takim, który powoduje, że wybory zostają wygrane. A wszyscy wiemy, że na co dzień funkcjonujemy wcale w niełatwych warunkach, w niełatwym otoczeniu politycznym, medialnym, bywa, że i międzynarodowym.

 

Zawsze powtarzam, że w przestrzeni międzynarodowej nie ma pustych miejsc, wszystkie miejsca od stuleci są zajęte i jeżeli ktoś chce się posunąć do przodu i poszerzyć swoją pozycję, to zawsze odbywa się to kosztem innych – oni nie są z tego zadowoleni i są gotowi wytoczyć najpotężniejsze działa, by bronić swojej pozycji, swoich stref wpływów, swoich interesów. To twarda walka, w której bardzo często łokcie są otarte do krwi.

 

Ale pytanie jest o rozliczenie końcowe i o to, czy jest w tym wszystkim sukces. Ten sukces jest! Nie tylko dla całej Kancelarii w postaci tego, że [wystawiona przez] społeczeństwo ocena działalności mojej i moich współpracowników – jak widać – była pozytywna. Ale przede wszystkim to, co przez ten czas udało się zrobić dla Polaków tu, w kraju – wszystkie decyzje, które podejmowaliśmy, wszystkie kwestie, które podkreśliliśmy, które też wynieśliśmy na piedestał Państwa ciężką pracą – ale także w sprawach międzynarodowych.

 

Dziś w tej właśnie części naszej działalności następuje fundamentalna zmiana – opuszcza nas Pan Minister Krzysztof Szczerski, który był ze mną od pierwszego dnia po tym, gdy zostałem Prezydentem elektem. Już wtedy złożył swój mandat poselski, by przyjść i współpracować ze mną, co miało dla mnie ogromne znaczenie, ponieważ Pan Minister był i jest najlepszym specjalistą ds. międzynarodowych, z jakim kiedykolwiek spotkałem się w swoim najbliższym otoczeniu.

 

Współpracowaliśmy wcześniej, poznaliśmy się i zostaliśmy kolegami w rządzie tzw. pierwszego PiS-u, czyli w roku 2006 – w latach 2006-2007 – gdy Pan Minister był wiceministrem spraw zagranicznych. Później współpracowaliśmy jako posłowie, w międzyczasie Pan Minister był w Parlamencie Europejskim, gdzie też zdobywał doświadczenie – ale może bardziej w sensie praktycznym zdobywał doświadczenie, bo w sensie teoretycznym to raczej się nim dzielił.

 

Dlatego że jednocześnie była habilitacja i bardzo poważne doświadczenie naukowe, bardzo ambitny i szeroko zakrojony rozwój własny. Więc tę wiedzę Pan Minister miał po prostu ogromną, ona była uzupełniana o elementy praktycznego funkcjonowania polityki międzynarodowej, co niezwykle istotne było i jest także dla mnie tu, w naszej codzienności Kancelarii Prezydenta, przez te ostatnie pięć lat.

 

Jeżeli ktoś zapyta: jaki jest bilans? Odpowiedź jest bardzo prosta. Gdy zaczynaliśmy naszą pracę, nie było współpracy w ramach Trójmorza – dzisiaj jest. Ostatnio cały świat mógł się przekonać, jak bardzo jest ona silna, jak bardzo to gremium stało się poważne i jego spotkania w bardzo wielu formułach – od prezydenckiej, po regionalną i współpracę biznesową. Bo nie było wtedy obecności wojsk amerykańskich w Polsce, a dzisiaj jest.

 

Bo nie każdy uzyskuje w głosowaniu do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych taki wynik, że nie ma ani jednego głosu przeciwko; bo nie każdemu udaje się odnosić sukcesy na arenie międzynarodowej i nie każdemu udaje się budować pozycję kraju, poszerzać jego możliwości działania. Tak działo się przez ostatnie lata.

 

Oczywiście nie uzurpuję sobie tego, że jesteśmy autorami wszystkich polskich sukcesów – absolutnie nie. To zawsze jest zbiorowy wysiłek, ale nasz wkład, mojej pracy z Panem Ministrem Krzysztofem Szczerskim, który za te sprawy odpowiadał i który przyszedł tu po prostu ze swymi koncepcjami – wcześniej przemyślanymi, przygotowanymi, które rozpatrywaliśmy, które wspólnie staraliśmy się wprowadzać w życie, które elastycznie dopasowywaliśmy też do tego, jaka jest rozgrywająca się sytuacja międzynarodowa – uczynił w tym zakresie bardzo wiele.

 

Dziękuję bardzo, Panie Ministrze, bo może Pan śmiało podpisać się jako współautor pod każdym międzynarodowym sukcesem, który przez te sześć lat tu, w Kancelarii Prezydenta, nastąpił. A było ich bardzo wiele. Nie wspomnę już o takich drobnych rzeczach jak ruch bezwizowy dla Polaków do Stanów Zjednoczonych, bo mówiliśmy, że w sensie politycznym jest to kwestia naprawdę mało istotna, ale w sensie społecznym – bardzo. Tak po prostu ludzie postrzegają dobre relacje. I to też było coś, co uczyniliśmy dla naszych obywateli.

 

Dziękuję za to wszystko, dziękuję za te lata współpracy. Nie ukrywam, że cieszę się z tego, że Pan Minister wybrał takie właśnie miejsce, by nadal się realizować – Organizacja Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku i reprezentowanie tam polskich interesów to niezwykle ciekawe, ambitne wyzwanie, któremu – jestem przekonany – Pan Minister doskonale podoła.

 

A co mnie najbardziej cieszy – Organizacja Narodów Zjednoczonych to mój obszar działania jako Prezydenta, działaliśmy tam razem przez ostatnie lata i teraz Nowy Jork będzie takim miejscem, gdzie będę jechał do przyjaciela i bardzo się z tego cieszę, bo mam pewność, że polskie interesy na pewno będą tam dobrze prowadzone. Wierzę, że z powodzeniem będziemy je prowadzili nadal w tym zakresie i wszystkich innych, w których będzie potrzeba, bo tam są różne specyficzne możliwości.

 

Jeszcze raz bardzo dziękuję, Panie Ministrze, i gratuluję – odznaczenie z całą pewnością absolutnie należne. To wysokie odznaczenie państwowe, ale też [wielkie są] sukcesy, które zostały w tym czasie odniesione, i to, co udało się zrobić dla Polski. Kto wie – może nawet ktoś oceni, że za to można by przyznać wyższe odznaczenie niż to. Ale, Panie Ministrze, przepraszam – nie politykowi, specjaliście ds. międzynarodowych, który ma 48 lat (śmiech osób obecnych na sali). Bo za szybko byśmy wyczerpali pulę, a ja bym chciał, by Pan Minister jeszcze na następne sobie zapracował i dlatego zostawiam pole Panu Ministrowi na dalsze sukcesy i życzę z całego serca, by kolejne z tych najwyższych odznaczeń państwowych także znalazły się na piersi Pana Ministra za to, co Pan Minister uczyni w przyszłości dla Polski i Polaków w swojej dziedzinie, w której tak znakomicie się Pan sprawdza. Jeszcze raz z całego serca dziękuję.

 

Dziękuję też Panu Ministrowi za to, że także dzięki Pana wsparciu mogłem lepiej, niż to zazwyczaj bywa w relacji z ambasadorami, poznać się z następcą Pana Ministra tu, w Pałacu Prezydenckim, na tym zaszczytnym stanowisku Sekretarza Stanu zajmującego się sprawami międzynarodowymi, ale przede wszystkim szefa Biura Polityki Międzynarodowej, które także jest dziełem autorstwa Pana Ministra i tej reformy tu, w Kancelarii.

 

Ale przede wszystkim kolegi, naukowca, bo Pan Ambasador, Minister Jakub Kumoch, jest doktorem nauk międzynarodowych i także jest znakomitym znawcą polityki międzynarodowej od tej strony teoretycznej. Zresztą ma niezwykle ciekawą przeszłość zawodową – poruszał się w świecie dziennikarskim, także reprezentował Rzeczpospolitą Polską, i to w niejednym miejscu. Dlatego że miał możliwość reprezentowania nas – gdy już bezpośrednio razem pracowaliśmy – w Szwajcarii, w ostatnim czasie w Turcji.

 

I bardzo mocno chcę podkreślić, że właśnie to, Panie Ministrze, dla mnie przesądziło o tym, że zdecydowałem się właśnie Pana zaprosić tu, do współpracy w Pałacu Prezydenckim, do wykonywania trudnych zadań, do prowadzenia dalej tej misji, ponieważ bardzo mi się podobała i zaimponowała mi Pańska wiedza; zaimponowała mi Pańska dynamika w działaniu, co mi się niezwykle podoba i co – uważam – jest potrzebne; zaimponowała mi także Pańska determinacja w szukaniu tego, co ważne dla Polski, i tego, co ku jej pożytkowi warto podkreślić.

 

Myślę przede wszystkim w kontekście Pańskiego wielkiego dzieła odkopania z głębokiego zapomnienia zasług grupy berneńskiej – polskich dyplomatów, którzy przysłużyli się nie tylko Polsce, lecz także ludzkości i światu, ratując Żydów w czasie II wojny światowej w sposób bardzo inteligentny, sprytny, z wielką determinacją. To dzięki staraniom, pieczołowitości i wielkiemu sercu Pana Ministra do tej sprawy ujrzała ona światło dzienne i dziś może się z nią zapoznać wielu ludzi, co rozsławia także imię Rzeczypospolitej, jej dyplomatów i dyplomację. Dziękuję za to ogromnie.

 

Wszyscy ostatnio byli zdumieni, że nasze relacje dyplomatyczne z Turcją nagle znalazły się na tak bardzo wysokim poziomie. To zostało przygotowane właśnie działalnością dyplomatyczną, ambasadorską Pana Ministra, naszym współdziałaniem w tym zakresie, naszymi rozmowami na temat, jak poprowadzić rozmowy z Panem Prezydentem Erdoğanem, które elementy w tym wszystkim są ważne i czego należy w tych rozmowach szukać.

 

Jest Pan Minister z całą pewnością doskonałym znawcą dyplomacji, polityki międzynarodowej, również realiów politycznych tych obszarów, w których poruszał się, działając czy to bezpośrednio, czy po prostu interesował się nimi z punktu widzenia swojego osobistego rozwoju.

 

Wierzę, że wszystkie rozliczne talenty, które ma Pan Minister, będą mogły być tu dobrze spożytkowane dla Rzeczypospolitej, że przyniosą nam owoce. A co najważniejsze – właśnie jak powiedziałem na początku – wcześniej Panowie już ze sobą współpracowali, więc liczę na to, że ta współpraca nadal będzie tu kwitła i tym samym Pan Minister będzie niejako realizował pewną kontynuację tego dzieła, które zaczął tu Pan Minister Krzysztof Szczerski.

 

Bardzo serdecznie Pana Ministra witam, gratuluję tej nominacji, a jednocześnie dziękuję za jej przyjęcie i wyrażam głębokie przekonanie, że odniesiemy razem jeszcze niejeden sukces.

 

Pani Redaktor, Pani Minister – pewnie dla wielu osób nominacja niespodziewana, nie tylko co do osoby, ale w ogóle takiej decyzji.

 

Otóż – po pierwsze – znamy się z Panią Redaktor, Minister Bogną Janke, od dobrych kilku lat i muszę powiedzieć, że zawsze robiła na mnie ogromne wrażenie – jako osoba, kobieta – niezwykłym ciepłem, spokojnym podejściem, umiejętnością słuchania drugiego człowieka i zainteresowaniem, które okazuje drugiemu człowiekowi, co jest rzadkie, wymaga pewnych osobistych predyspozycji i po prostu pewnego osobistego talentu. Pani Minister ten talent ma.

 

Uważam, że w ogóle urząd Prezydenta dziś, w tych uwarunkowaniach, w których jest, zważywszy także na tę drugą kadencję, potrzebuje osoby, która weźmie na siebie sprawy społeczne w znaczeniu społecznego dialogu, umiejętności rozmawiania z ludźmi o bardzo różnych poglądach, bardzo różnych problemach, bardzo często wymagających tego, by właśnie mieć do nich niezwykle koncyliacyjne, spokojne podejście, umiejętności czegoś, co nazywam czynieniem pokoju.

 

Wczoraj uczestniczyłem w niezwykle ciekawej dyskusji związanej z promocją książki o kampanii prezydenckiej. Dyskusja de facto sprowadzała się do tego, że odpowiadałem na pytania – natomiast cały szereg pytań był właśnie o podział społeczny, który jest, o problemy, które są, o skalę pewnych przejawów nienawiści, które ludzie postrzegają.

 

Jest dziś potrzeba realizowania wielkiego dzieła wyciszania tego typu emocji. Wydaje mi się, że właśnie przede wszystkim ta umiejętność rozmawiania z drugim człowiekiem, która będzie miała – absolutnie w pierwszej kolejności – element właśnie niesienia pokoju i okazywania szacunku drugiemu człowiekowi, ma tu znaczenie absolutnie fundamentalne. I to jest ten pierwszy krok, który w ogóle przesądza o tym, czy rozmowa jest, czy jej nie ma.

 

Z całą pewnością ma Pani Minister zarówno cechy, które są ku temu niezbędne, jak i umiejętności właśnie takiego prowadzenia dialogu. Dlatego postanowiłem ten dialog wyodrębnić i przekazać go w Pani ręce. On – oczywiście – pewnie nadal w jakichś aspektach będzie się toczył w wielu miejscach Kancelarii. Bo zajmował się i nadal będzie się zajmował tymi sprawami Pan Minister Wojciech Kolarski, który jest ze mną – jak Pan Minister Krzysztof Szczerski – od samego początku; zajmował się tym szef mojego Gabinetu, Pan Minister Paweł Szrot.

 

Natomiast chciałbym, aby to było skupione w jednym miejscu – żeby to był ten najważniejszy element naszego urzędu, który jest odpowiedzialny za kwestię dialogu, a zarazem żeby była Pani Minister koordynatorem wspierającym tu w razie potrzeby kolegów i koleżanki w ich działalności, bo dla mnie jest to bardzo ważne. Oczywiście jest to także związane z działalnością mojej żony, która na pewno również będzie zadowolona ze wsparcia w niektórych sytuacjach i z możliwości współpracy z Panią Minister.

 

Cieszę się z tego, bo – jak powiedziałem – ma Pani Minister w tym swoje doświadczenie, mam nadzieję, że szybko odnajdzie się Pani w specyfice pracy Kancelarii Prezydenta. Zadań jest dużo i pewnie ich liczba będzie przyrastać, ale wierzę w to głęboko, że znakomicie sobie Pani z tym zadaniem poradzi.

 

Jeszcze raz też ogromnie dziękuję za przyjęcie tej nominacji i wierzę w to głęboko, że – jak to mówię – zawsze damy radę. Bardzo serdecznie dziękuję.

prezydent mówi do mikrofonu, po prawej i lewej stronie stoją członkowie kancelarii i Pierwsza Dama

Pałac Prezydencki | Uroczystość wręczenia nominacji w Kancelarii Prezydenta RP

Poleć znajomemu