Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Piątek, 2 lipca 2021

Prezydent: Dowództwo Operacyjne RSZ przeprowadziło wojsko przez najtrudniejsze zadania

 

Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,

Szanowni Państwo Ministrowie na czele z przedstawicielami Marszałków Sejmu i Senatu,

Szanowny Panie Generale, Szefie Sztabu Generalnego, wraz z przedstawicielami polskiego korpusu generałów,

Ekscelencje – Szanowny Panie Ambasadorze Afganistanu; Szanowny Panie Przedstawicielu Stanów Zjednoczonych Ameryki, naszego największego sojusznika,

Szanowni Przedstawiciele służb i straży, ich Dowódcy, Komendanci,

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Oficerowie,

Żołnierze,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,

a przede wszystkim Honorowi Goście tej uroczystości na czele z Panią Generałową Kwiatkowską!

 

Zobacz także: Święto Dowództwa Operacyjnego RSZ Bardzo serdecznie gratuluję i chcę podkreślić, że jest to nie tylko ważny dzień dla Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych im. gen. Bronisława Kwiatkowskiego, lecz także jest to ogromny zaszczyt dla mnie, że mogłem nadać i wręczyć ten sztandar właśnie temu Dowództwu, które nosząc imię pana gen. Bronisława Kwiatkowskiego, obchodzi dziś swoje święto.

 

Istnieje i działa od 17 lat, od 1 lipca 2004 roku, i – można tak powiedzieć – przeprowadziło Wojsko Polskie, i to służące w kraju, i to służące poza granicami, przez wszystkie najbardziej skomplikowane i także najbardziej trudne zadania i wydarzenia, które przez te wszystkie lata miały miejsce. Nie było to łatwe.

 

Polacy w tym czasie nie tylko byli armią, która została wówczas stosunkowo świeżo przyjęta do Sojuszu Północnoatlantyckiego, lecz także wypełniali zadania w różnych miejscach na świecie. Często bardzo trudne, często związane z ogromną odpowiedzialnością za życie nie tylko naszych żołnierzy i pracowników wojska wykonujących służbę w ramach kontyngentów, lecz także za życie i zdrowie mieszkańców krajów, w których byli, a także życie, zdrowie i bezpieczeństwo żołnierzy i pracowników wojsk sojuszniczych, z którymi razem wykonywali swoje zadania.

 

Niejednokrotnie polscy żołnierze ratowali zdrowie i życie, niejednokrotnie polscy żołnierze ryzykowali życie. Niestety, byli także tacy, którzy z misji już nie wrócili. Polegli gdzieś tam, na obcej ziemi, ku rozpaczy nas wszystkich, a największej – swoich bliskich. Nie było to łatwe dla kolejnych Dowódców Operacyjnych Rodzajów Sił Zbrojnych, nie było to łatwe dla ich podwładnych odpowiadać, koordynować, ponosić odpowiedzialność.

 

Ale dziękuję, że Państwo to udźwignęli. Chcę mocno podkreślić: udźwignęliście z powodzeniem. Dlatego dziś składam podziękowania i gratulacje na ręce pana gen. Tomasza Piotrowskiego – dla niego osobiście, dla wszystkich jego współpracowników i podwładnych w ramach Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Panie Generale, serdecznie dziękuję w imieniu Rzeczypospolitej i gratuluję.

 

Ten moment, gdy sztandar zostaje nadany, poświęcony i wręczony, gdy trafia w ręce żołnierzy, ma niezwykłe znaczenie – symboliczne przez stulecia historii. Myślę, że można powiedzieć więcej: przez tysiąclecia historii – odkąd znaki pojawiły się nad jednostkami wojów, rycerzy, potem żołnierzy.

 

Dzisiaj padły tu już słowa, że sztandar jest znakiem męstwa, odwagi, godności, dumy i wierności żołnierzy. Ale chcę mocno zwrócić uwagę, że mówiono także, że sztandar jest znakiem jedności, żołnierskiej wspólnoty, że sztandar gromadzi.

 

Przypomnę jeszcze raz – choć kiedyś już to czyniłem – z całą pewnością najbardziej znany z kart naszej literatury i historii przykład, który wszyscy znamy z lektur czytanych jeszcze w szkole, z opisu bitwy pod Grunwaldem pięknie stworzonego przez Henryka Sienkiewicza – opisu starcia, w którym w ręce krzyżackie wpadła Chorągiew Wielka Ziemi Krakowskiej, znak najważniejszy dla polskich rycerzy.

 

To był moment grozy, bo gdy sztandar pada albo przejmują go żołnierze wroga, zazwyczaj oznacza to moment klęski, popłochu, rozsypania się formacji wojskowych i de facto ucieczki, a więc tym samym przegranego starcia, przegranej bitwy, a może i przegranej wojny. Dlatego że sztandar był symbolem jedności. Gdy znikał sztandar, wszystko upadało, a przede wszystkim zazwyczaj upadały serca.

 

Tam tak się nie stało. Sztandar został odzyskany przez polskich rycerzy, odbity w krwawym boju, powiedziałbym – w szale bojowym; był tak drogi, że nikt nie oglądał się na rany i własne życie, by ten sztandar dla polskiej armii i Polski odzyskać.

 

Jak doskonale wiecie, bitwa została wygrana, ale co nie mniej ważne w kontekście, o którym mówię, sztandary krzyżackie zdobyte w tej bitwie zostały rzucone pod stopy polskiego króla zwycięzcy, a potem przez stulecia wisiały w katedrze wawelskiej jako znak wielkiego zwycięstwa, jako znak dziękczynienia Panu Bogu za męstwo polskie i za to zwycięstwo, ale także jako znak ostatecznego pokonania przeciwnika. I tak też było. Zakon krzyżacki nigdy nie podniósł się po tej klęsce i po tym, jak stracił swoje sztandary.

 

Mówię to dlatego, by podkreślić – nie tylko wobec oficerów i żołnierzy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, ale także wobec wszystkich naszych żołnierzy – znaczenie, niezwykłą symbolikę i moc, jaką ma w sobie sztandar. Na sztandar warto zasłużyć, o sztandar warto walczyć, dla sztandaru warto się poświęcać, trzeba go czcić, zawsze traktować z honorem i czcią. I bronić do upadłego, aż do śmierci.

 

Także w kontekście sztandaru: to samo znaczenie ma dla nas nasza flaga narodowa, w szczególności wtedy, gdy właśnie łopocze ponad naszymi oddziałami, ponad placem marszałka Józefa Piłsudskiego w wolnej, suwerennej, niepodległej Polsce.

 

Ale przecież jaką ma moc, gdy łopocze ponad naszymi kontyngentami; tam, gdzie toczy się wojna, jest znakiem polskiego miejsca i polskiego wojska – tego, że ono tu jest. I że żeby ta flaga zniknęła, najpierw trzeba je pokonać albo musi ono po prostu odjechać i wtedy zabierze ją ze sobą.

 

Dziś z rąk pana płk. Pawła Pytki, dowódcy ostatniej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie, odebrałem polską flagę, nasz narodowy sztandar, który został zabrany z Afganistanu przez ostatniego opuszczającego to miejsce polskiego żołnierza w ramach zakończenia misji, która trwała 20 lat – jednej z absolutnie najtrudniejszych w dziejach Wojska Polskiego w czasach pokoju; misji, w której poległo 44 polskich żołnierzy i pracowników wojska, a prawie tysiąc zostało rannych i poszkodowanych.

 

Proszę, byśmy wszystkich, którzy polegli, uczcili w tym momencie minutą ciszy. Składam hołd wszystkim naszym poległym żołnierzom, wszystkim rannym i poszkodowanym oraz najbliższym naszych żołnierzy. Dziękuję wszystkim oficerom, żołnierzom i pracownikom wojska, którzy wykonali naszą misję w Afganistanie – od samego początku przez cały czas naszej tam obecności.

 

Z całego serca w imieniu Rzeczypospolitej dziękuję, żeście nas tam reprezentowali z męstwem i odpowiedzialnością, budując zarazem dobrą opinię o naszym kraju i naszych żołnierzach, niejednokrotnie z wielką życzliwością traktując ludzi, z którymi przyszło Wam się spotykać tam na co dzień, mieszkańców, obywateli Afganistanu, którym pomagaliście i których, gdy trzeba było, broniliście. Dziękuję za to z całego serca.

 

Dziękuję za każdy dzień służby, który został tam zrealizowany dla Rzeczypospolitej. Panu płk. Pawłowi Pytce jeszcze raz ogromnie dziękuję za przekazaną mi biało-czerwoną flagę. Ze wzruszeniem i drżeniem ją przyjąłem, jest w niej wielka moc. Dziękuję z całego serca.

 

Serdecznie pozdrawiam i składam najlepsze życzenia wszystkim oficerom i żołnierzom Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych im. gen. Bronisława Kwiatkowskiego w związku z ich świętem.

 

Jeszcze raz serdecznie dziękuję i życzę powodzenia wszystkim naszym oficerom i żołnierzom, którzy służyli w Afganistanie – w szczególności tym, którzy właśnie wrócili do kraju. Dziękuję z całego serca. Życzę Państwu wszelkiego powodzenia. Dziękuję również Państwa rodzinom i najbliższym, składam głębokie wyrazy szacunku.

 

Cześć i chwała bohaterom! Wieczna pamięć poległym!

prezydent na scenie mówi zza pulpitu, za nim stoją przedstawiciele wojska i ambasadorowie Afganistanu i USA

Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego | Święto Dowództwa Operacyjnego RSZ

Poleć znajomemu